Motyw przewodni (nie) musi być!

Coraz popularniejszym zjawiskiem stają się wesela z motywem przewodnim. Różnorodność pomysłów ogranicza jedynie wyobraźnia przyszłych państwa młodych, więc możemy się spodziewać niemal wszystkiego.

Z jednej strony jest to bardzo ciekawa myśl na urozmaicenie i wyróżnienie tego konkretnego przyjęcia. Takie wesele na pewno dłużej zostanie w pamięci gości, a już sam pomysł jest swego rodzaju atrakcją dla nich. Z drugiej strony nie ma nic gorszego niż motyw przewodni, który absolutnie w żaden sposób nie wiąże się z parą młodą i jest tylko po to, aby był.

Wyobraźmy sobie, że dwie pary postanowiły wybrać jako główną myśl przyjęcia motyw kosmosu i goście pytają ich, dlaczego akurat ten. Pierwsza para opowie im zabawną anegdotkę o tym, jak poznali się na kółku astronomicznym w liceum, na które chodzili tylko z powodu zagrożenia z fizyki. Druga z kolei po zastanowieniu się stwierdzi, że dekoracje do tego motywu były najtańsze. Łatwo można zauważyć, że w jednym wypadku dekoracje w miły sposób nawiązują do początków relacji, a w drugim są tylko i wyłącznie dekoracją.

Motyw przewodni nie jest konieczny, aby uznać jakieś przyjęcie za udane. Pamiętajmy, że ma to być przede wszystkim miły czas dla pary młodej spędzony w gronie najbliższych. A to czy dekoracja sali będzie nawiązywać do kultury hinduskiej, czy nie, jest mniej ważne. Nie ma najmniejszej potrzeby wymyślać motywu na siłę. Fakt, że kilka tygodni wcześniej udało się kupić poduszki z podobiznami Marilyn Monroe I Audrey Hepburn na dużej przecenie, nie jest wystarczającym by nasze wesele nawiązywało do złotej ery kina…

One thought on “Motyw przewodni (nie) musi być!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *