Suknia celebrytki kontra ja sama

Uwielbiamy oglądać zdjęcia z czyjegoś ślubu. Stanowi to przede wszystkim ogromną inspirację dla osób, które same niedługo zamierzają się pobrać. Robimy to jeszcze chętniej, gdy jest to wesele kogoś sławnego. Przyszłe panny młode wówczas mogą dokładnie przyjrzeć się sukniom, które mogłyby być ich wymarzonymi kreacjami. Nie ma w tym nic złego, dopóki przeglądając takie zdjęcia wyrabiamy sobie gust co nam się podoba, a co nie. Warto zrobić takiego rodzaju research by w salonie sukien lub u krawcowej mieć zalążek jakieś konkretnej wizji. Jednak ogromnym błędem jest myślenie, że skoro ktoś w takiej sukni wyglądał dobrze, to my też tak będziemy się prezentować.

Nawet jeżeli jesteśmy ogromną fanką rodziny królewskiej i uwielbiamy Kate Middleton, to nie jest wystarczający powód, by zamawiać identyczną suknie ślubną przez Internet. Choćbyśmy sądzili, że ta kreacja jest dla nas niemalże definicją piękna i elegancji, to bardzo możliwe, że zmienimy zdanie po jej przymierzeniu. Okaże się wówczas, że te mało istotne fakty jak to, że jesteśmy dziesięć centymetrów od niej niższe, jakieś osiem kilo grubsze i mamy zupełnie inne proporcje, sylwetkę i urodę nie jest jednak aż tak mało istotne…

Każda suknia ślubna powinna być indywidualnie uszyta dla konkretnej panny młodej. Wszystkie kobiety mają zupełnie inną sylwetkę, proporcje, typ urody, a także charakter i usposobienie. Nawet takie rzeczy jak miejsce, pora roku czy motyw przyjęcia weselnego mają ważne znaczenie. Dużym błędem jest nastawianie się na znalezienie identycznej kreacji jaką już miał ktoś inny. Choć uważalibyśmy ją za najprawdziwsze arcydzieło, to musimy pamiętać, że może ona być tylko inspiracją w poszukiwaniu takiego cudu specjalnie dla nas samych.

Pracownie krawieckie są wówczas najlepszą opcją. Dobra krawcowa pomoże stworzyć coś zupełnie innego czerpiąc z modelu, który się nam podoba. Nie będzie to jednak wierna kopia jakieś sukni, ale nowa kreacja, podkreślająca nasze niepowtarzalne piękno i przemycająca elementy np. ze stroju naszej ulubionej aktorki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *